- To chyba nie ta sama - zawyrokowała
Hostele wrocław |Forum Bukmacherskie |Porcelana ręcznie malowana

„— To chyba nie ta sama — zawyrokowała Nina głosem Jinny Love.
Easter obejrzała się w lewo i w prawo, dokonała wyboru i ruszyła przez piaszczysty brzeg fioletowo obrzeżonej plaży, rzucając na nią swój granatowy, migotliwy cień. Podeszła do zakrętu i od razu prosto do starej, brunatnoszarej lodzi. Czyżby wiedziała o jej istnieniu Łódź kołysała się leniwie wśród przybrzeżnych trzcin i, jak to stare łodzie, wyglądała tajemniczo, lecz zarazem na miejscu. Easter wgramoliła się do środka i prosto na dziob, gdzie rozciągnęła się wygodnie na całą długość ciała. Wyglądała jak rzucona na wznak do wody. Jedno ramię uniosła ponad głowę, a drugie zwiesiła za burtę, palcami muskając taflę wodną. Na piasku rysowały się delikatne długie, spiczaste, ciemnogranatowe cienie liści wierzb. Powierzchnia jeziora nabrała szarości starego naczynia cynowego, nakłutego tu i ówdzie fioletowym sztyletem. Tam, gdzie słońce padało bezpośrednio, woda pieniła się, zdawało się, że wrze. Gdyby tam wrzucić patyczek, na pewno zacząłby wirować. Nina opadła na piasek. Zatrzepotała powiekami, przymknęła je i zaraz świat cały wydał jej się skąpany w księżycowej poświacie.
— To ja — rozległ się głos Jinny Love.“(7)



ebooki |internet |wolters kluwer praca